Przez brudne szkło okularów

Znaleźć swoje miejsce wśród tych wszystkich tytanów…

A jebał to wszystko pies cz.V maj 15, 2008

Kategoria wpisu: wolne wpisy — l0cke @ 8:51

Kurde, coś niesamowitego. Ruby on Rails jest po prostu genialny. Po połączeniu z flexem jest jeszcze bardziej genialny. Po prostu uważam, że jest to niesamowita sprawa. Jak do tego doda się jeszcze skrypty, to po jak się zastanowić trochę nad tym, to jest to zajebista technologia. Coś niesamowitego. Generalnie zajebista sprawa. Ruby on Rails rządzi. Nie ma co. Jak się do tego jeszcze dorzuci flexa i air, to już wogóle czad niesamowity. Skryptowy język, skrypty i wszystko wygląda wręcz cudownie!!!Uwielbiam rubyego i railsy i flexa. Coś pięknego!

Jebał pies całą resztę i ten zajebany javowy świat. Pierdolić to. Java sucks. Uczymy się rubyego. Tylko to ma jakiś większy sens. Kurwa zajebiste to jest.

Kolejny, beznadziejny dzień w robocie. Siedzę nad jakimś durnym błędem, który został przeoczony podczas tworzenia aplikacji. I teraz trzeba będzie zmieniać loadery i jeszcze parę innych pierdół. Nie wiem, ile zajmie mi robienie tego durnego buga. Generalnie wydaje mi się, że zaproponowana zmiana ma sens. Tylko nie wiem ile z tego tak generalnie zostałoby zaakceptowane przez kolesi z DE. Dlatego generalnie na razie siedzę i czekam na ich propozycję i odpowiedzi. Pewnie ze dwa dni sobie poczekam. Trudno. Nie moja to wina, że tak to wygląda i że odpowiedzi są tak długo przez nich wykminiane. Zobaczymy. Generalnie mam to w zadzie, że odpowiadają tak rzadko. Co mnie to obchodzi, mam czas na swoje pierdoły i to jest właśnie najważniejsze.

Z maluszkiem wszystko ok. Super. Jest zdrowy. Nerka pracuje dobrze. I to jest najważniejsze. Teraz biedulinka będzie strasznie się męczył po tym głupim jasiu, ale wróci pewnie do normy. Żeby mu się nic nie stało. Jak bardzo mi go szkoda, tego malutkiego kurczaczka. Tak bardzo…

 

A jebał to wszystko pies cz. IV maj 14, 2008

Kategoria wpisu: wolne wpisy — l0cke @ 10:12

No dokładnie. Generalnie przerzucam się na zupełnie inny level programowania. Od jakiegoś czasu pierdzielę c, pierdzielę javę, pierdzielę wszystko. Zabieram się za rubego i generalnie nie interesuje mnie już nic innego. I w rubym będę sobie swoje apki robił. Ruby + Flex + tcl/tk. Po co mi cała reszta tych wszystkich dziwnych programów do programowania. Aha, i jeszcze jedna rzecz - 3d studio max na maxa. I koniec. To wszystko, czym się teraz będę zajmował. I pierdzielę całą resztę.

Świetnie pisze się w rubym i tk. I generalnie tak dużo wysiłku nie kosztuje sklecenie całego programiku. Generalnie powiem tak, że jest to naprawdę fajna sprawa, kiedy ktoś zaczyna się w to bawić i naprawdę fajnie się w tym pisze. Mi się cholernie podoba to, że coś takiego istnieje i że można coś takiego właśnie sobie wykorzystywać do własnego użytku. Coś pięknego.

 

sqlite and ruby maj 13, 2008

Kategoria wpisu: ruby — l0cke @ 10:55
 

A jebał to wszystko Pies cz. III maj 13, 2008

Kategoria wpisu: wolne wpisy — l0cke @ 10:48

Ćwiczenia czynią mistrzem…Koniec kropka. Taka prawda. Im więcej w czymś się siedzi, tym jest się w tym lepszym. Nie da rady nauczyć się języka, nie robiąc niczego w tym języku. No po prostu nie ma bata. Tak jest z każdą dziedziną w życiu. Podobnie jest w byciu ojcem, matką, nauczycielem, drukarzem, młynarzem, tynkarzem itd. Człowiek nabiera wprawy i koniec. Owszem, ograniczeniem jest umysł człowieka. Rzeźbienie w czymś, nie posiadając trochę wiedzy i “tego czegoś” nic nie da. Ale generalnie wszystko idzie wypracować. No sam już nie wiem. Nie ma teorii na to, jak się uczyć, co robić, żeby coś wiedzieć. Po prostu nie ma. Trzeba rzeźbić, rzeźbić i jeszcze raz rzeźbić. I może kiedyś coś komuś jakoś wyjdzie. Generalnie uważam tak, że wszystko, cokolwiek się robi wymaga masy czasu i generalnie przede wszystkim zajebistego doświadczenia. I to wszystko. Trzeba próbować, ćwiczyć, experymentować, próbować i jeszcze raz próbować. Nie ma siły. Po prostu tak to już jest.

 

ruby maj 10, 2008

Kategoria wpisu: wolne wpisy — l0cke @ 2:01

Kurcze, kolo zmobilizował mnie do tego, żeby zabrać się za ruby on rails i flexa…No zobaczymy jak to będzie wyglądało z moją nauką ruby on rails, ruby i flexa. Sam nie wiem. Generalnie zaczyna mi się podobać ruby. Ładnie wygląda, składnia jest generalnie w miarę przejrzysta i można będzie się tym zajmować. No generalnie to chodzi o to, żeby się tego nauczyć. Nic innego. O nic innego nie chodzi. Może się to kiedyś do czegoś przyda. Zobaczymy. Na razie po cichutku sobie porobię trochę rubyego.

 

A jebał to wszystko pies cz.II maj 9, 2008

Kategoria wpisu: wolne wpisy — l0cke @ 10:27

No właśnie, jebał to wszystko pies. Generalnie dwie sprawy : ściągnął się zajebisty filmik x. Kobitka jest po prostu piękna. Wręcz cudowna. I ma cudownie wymodelowane piersi. Po drugie : sram na swoją pracę. Robię minimum i mam całą resztę serdecznie w dupie.

No i dochodzi jeszcze trzecia sprawa. Robię swoje modelowanie. I generalnie nic więcej nie będę robił. Nie chce mi się nic więcej robić.

A…no i doszły książeczki z opowiadaniami Lovecrafta. Najpierw skończę przygodę z owcą i zabieram się za mitologię Cthulu. Pierwszy Zew Cthulu, potem po tym opowiadaniu zabieram się za “W poszukiwaniu nieznanego Kadath”. Czytałem początek. Zajebiście pokręcone to jest i fazowe. Ale niesamowite wrażenie robi to, jak człowiek może się chwilę zatrzymać i zastanowić nad tym na spokojnie, spróbować sobie wyobrazić, jak to Kadath wygląda, jak wyglądał sen Cartera, który mu się ciągle powtarzał. Generalnie zajebista sprawa. Spróbuję kiedyś to naszkicować a potem zrobić w 3d :)

Zastanawiałem się nad tym, jaki zrobić program, co zrobić, żeby fajnie wyglądało, żeby było zajebiste i możnaby było sprzedać. Generalnie lipa kompletna. Wszystko już jest, wszystko można znaleźć, wszystko już ładnie i pięknie działa. Więc generalnie nie ma sensu wymyślanie czegokolwiek innego. Bo i po jaką cholerę. Wystarczy google’a zapytać o coś i już jest.

Więc po jaką cholerę się wysilać?

Kolo powiedział, że ruby jest fajny…zabieram się za flexa i rubiego…zobaczymy, czy uda mi się cokolwiek fajnego z tego zrobić…Sam nie wiem…Wydaje mi się, że może i będzie fajnie to to wyglądało…spróbujemy…

 

a jebał to wszystko pies maj 8, 2008

Kategoria wpisu: wolne wpisy — l0cke @ 15:03

Generalnie jak się tak pochodzi po necie, poogląda się np. stronki rosyjskie, to człowiek przestaje generalnie mieć złudzenia co do tego, że mógłby kiedyś być uważany za kogoś wyjątkowego…bo nie jest…Kurde, jakie durne i fajne pomysły ziomale niektórzy mają…ja pierdzielę. Po prostu zdecydowanie odpadam w tym. I dobrze. Człowiek może być generalnie baaardzo anonimowy dzięki netowi. Baardzo z tego powodu się cieszę, że tak jest. Bo chcę być anonimowy :) Nie ma co się jebać. Srał to wszystko pies.

Jest tyle wariacji wszystkiego, tyle jest różnych, przeróżnych pierdółek, że generalnie już mnie nic nie zdziwi. Wszystko jest dostępne w necie i generalnie wszystkie aplikacje, sposoby pisania czegoś, jakieś technologie, sposoby obejścia czegokolwiek, wszystko to na necie jest możliwe do znalezienia i generalnie nie ma co się łudzić, że coś się kiedyś jakoś wymyśli. Bo się nie wymyśli i szkoda czasu generalnie na marnowanie czasu na jakieś pierdoły, które chciałbym kiedyś zrobić. Kompletnie bez sensu. Ludzie generalnie wymyślili już wszystko, a każda próba wymyślenia czegokolwiek dodatkowego skończy się jedynie głupią frustracją, że coś zostało już wymyślone…jezu…czytam to co napisałem i sam z tego się śmieje…jaki ja jestem durny, to nawet sam nie wiem…hehehe…

Ten blog powinien się nazywać : melancholiczno, idyllyczno, debilne przemyślenia zakompleksionego onanizatora, walniętego na głowę….

Kurwa, generalnie to wszystko, no, znacznie więcej informacji i to przeróżniastych fajnych rzeczy jest na stronkach rosyjskich. Dlatego rosyjskiego trzeba się zacząć uczyć. Nie ma bata. Po prostu trzeba się jeszcze jednego języka nauczyć i będzie to jak najbardziej rosyjski. I koniec kropka. No i trzeba będzie się go nauczyć…jeszcze raz dodać to samo zdanie? dobra : no i będzie trzeba się jeszcze nauczyć jednego języka…a będzie nim rosyjski :)

Ale ja jestem walnięty…wiem wiem…hehehe…a jebał to wszystko pies…

 

mitologia Cthulu już jest i czeka… maj 8, 2008

Kategoria wpisu: wolne wpisy — l0cke @ 13:46

Gościu z UPS dzwonił. Książeczki już doszły…O kurcze…ale fajnie…już się doczekać nie mogę, kiedy wrócę do domku i sobie zobaczę co to za książki są…no normalnie już się doczekać nie mogę…ale fajnie…że już te książeczki są…bardzo fajnie…

 

konik, książki, filmy i życie maj 8, 2008

Kategoria wpisu: wolne wpisy — l0cke @ 11:27

Ale mi się nie chce siedzieć w pracy.

Tak sobie myślałem o tym wszystkim, co zaszło, co czytam, co widzę i dochodzę do wniosku, że tak naprawdę moje życie generalnie jest całkiem przeciętne. I chyba w takiej przeciętności jest największy urok. No generalnie nie mam co robić więcej, jak pracować dla firmy, trochę zbierać pieniążków, robić swoje rzeczy…No bo co innego mi zostaje…

I chyba moje sprawy, które robię to są maluteńkie krople w morzu ludzkich spraw i tak naprawdę to zaczynam grubo zastanawiać się nad tym, czy to co robię będzie miało jakikolwiek oddźwięk w przyszłości. Chyba nie. Moje jestestwo jest tak mierne, że nawet nie jest warte wspomnienia w jakimkolwiek dzienniku, czy książce. I generalnie jest mi z tym dobrze. Człowiek będzie bardziej anonimowy, człowiek sobie spokojnie będzie robił to, na co ma ochotę i generalnie o to właśnie chodzi w tym wszystkim. Zrobić co mi każą w tyrze, potem sobie robić, co się chce. Trochę szkoda, że tak mało czasu jest na to wszystko. Że ciągle brakuje czasu na cokolwiek i generalnie swój własny rozwój trzeba odłożyć na czas podróży pociągiem. Ale fajne jest znowu to, że mam synka, z którym będę robił różne fajne rzeczy za jakiś czas. Będziemy sobie razem grali, bawili się klockami lego, razem pojedziemy sobie nad jezioro połowić ryby. Fajosko będzie. Niech tylko trochę podrośnie i zacznie kumać to i owo.

Dziecko zmieniło kompletnie cały świat. I trochę generalnie brakuje mi tamtego czasu, kiedy z żoną mieliśmy czas tylko dla siebie, mogliśmy oglądać sobie filmiki i było spokojnie…nikt nie budził w środku nocy…no generalnie ja to śpię, Misia się męczy z dzidzią, no ale to matka, wiadomo. Jak wracam do domu po pracy to staram się jej jakoś to wszystko zrekompensować.

Dobrze będzie, jak wkońcu się ten durny remont chaty skończy. Będziemy wreszcie na swoim i sami. I to będzie super. Generalnie to już teraz jest super, ale będzie jeszcze lepiej. I tak to już się doczekać tego nie mogę, żeby wreszcie móc tak żyć i pracować i mieszkać sobie w spokoju. No. Bardzo już bym chciał, żeby wreszcie to mieszkanie było gotowe. Niech sobie mama tam przyłazi, czy ojciec. W dupie mam to. Tylko żeby już wreszcie przestało być tak, że każdy z każdym o coś walczy, że się obrażają o coś, że coś durnego gadają. No po prostu już bym chciał mieć to wszystko za sobą. Bardzo bym chciał mieć to już za sobą. I chciałbym mieć już święty spokój. Na razie jedno dziecko wystarczy. Potem będziemy się zastanawiać nad większą ilością. Za może 2, 3 lata. I może jeszcze jednego sobie zrobimy. Zobaczymy. Z małym budżetem będziemy startować, ale to nic. Jakoś zawsze sobie radę damy. I generalnie nie trzeba się za bardzo wiele starać, żeby było dobrze. Domy są, jakby co, jest gdzie mieszkać, a i praca się przecież zawsze znajdzie. I nie trzeba będzie się za bardzo wysilać, ani kombinować, bo po co kombinować? Nie chce mi się już nic kombinować. Generalnie to chciałbym jeszcze zrobić prawko na ciężarówki i na motocykle. I to jeszcze zrobię kiedyś. Może nie teraz, ale jeszcze kiedyś zrobię. Będzie dobrze. Musi być. Nie ma wyjścia. I wtedy, jak już się człowiek będzie miał takie prawko, to generalnie będzie trzeba najnormalniej w świecie znaleźć inną robotę. I będę jeździł ciężarówkami po polsce. Chciałbym chciałbym takimi tirami zasuwać. Fajnie by było. Lubię jeździć tirami. Nie musiałbym się generalnie za bardzo wszystkim przejmować, robiłbym to, co chciałem kiedyś robić i byłoby fajnie. I generalnie miałbym święty spokój, czas spędzałbym w drodze. No i co? I generalnie byłoby zajebiście. No i człowiek może by mógł spokojnie sobie pożyć trochę. Może nawet bym nie musiał za daleko jeździć, tylko z jakiegoś jednego miejsca do drugiego. I to wszystko. I może by człowiek trochę wydoroślał, spoważniał, albo coś takiego i sam by pracował. Przewieźć towar z miejsca do miejsca i papa. Wrócić z ciężarówą i koniec. I to by było dużo dużo lepsze, generalnie to fajna sprawa by była. Trudno powiedzieć ile możnaby było zarabiać, ale to już nie miałoby większego znaczenia, bo człowiek by sobie najnormalniej w świecie spokojnie jeździł na ciężarówkach. To byłoby fajne. Kiedyś może kupiłoby się jakiś motor jeszcze do tego. No, chciałbym tak sobie żyć. I tak to właśnie zrobię. I będę jeszcze jeździł ciężarówkami. No dobra, prawo jazdy C+E to wydatek bagatelka 6000 tysięcy złotych…więc generalnie będzie cholernie ciężko to uzbierać. Zwłaszcza teraz. Tak więc bye bye marzenie…i znowu zaczynam od zera…marzyć…no cóż, takie jest już to podłe, śmieszne życie…nic nie poradzisz…trzeba jakoś sobie radzić powolutku…chociaż może kiedyś i zrobię takie prawko. Dobrze by było zrobić…

Kurde, czemu ten ziomal jeszcze nie idzie gdzieś tam, gdzie miał iść…na ten angielski, czy coś…Człowiek w spokoju nie może sobie swoich rzeczy porobić…szlak mnie trafia powoli już z nim…No kurde, jakoś się nie zapowiada, żeby ten rosyjski matoł miał sobie pójść gdzieś…no zaraz mnie szlak trafi tutaj…Co za cholerstwo…ja pierdzielę…

 

jak nadpisać wyświetlaną nazwę dodawanego obiektu w listboxie maj 7, 2008

Kategoria wpisu: c — l0cke @ 16:51

Ano po pierwsze dodawany custom obiekt musi mieć virtualną metodę ToString, która ma jeszcze atrybut override :


virtual String^ ToString() override{
		return this->name;
	}

No i wtedy już nie trzeba niczego zmieniać w property FormatString danego komponentu, jakim jest ewidentnie listbox :)